U nas w szkole pojawiła się nowa dziewczynka, która pochodzi z Chin. Nazywa się Mindżu. Ma krótkie czarne włosy, skośne oczy i ciemną cerę. Jest w wieku dwunastu lat. Po Polsku potrafi powiedzieć tylko kilka słów. Posługuje się głównie gestami, a z nauczycielami biegle rozmawia po angielsku. Jest świetna z matematyki. Podobno w Chinach matematyka jest na znacznie wyższym poziomie i z tego co mówił tłumacz, wyprzedza nas o jakieś cztery lata. Sytuacja która zaistniała w szkole jest dowodem dla mnie i moich rówieśników, że warto uczyć się języków obcych, by móc swobodnie porozumiewać się z innymi ludźmi. Jestem przekonana że nie tylko Mindżu musi uczyć się języka polskiego. Szerszą informację z pobytu nowej koleżanki w szkole przekażę w przyszłym tygodniu, pozdrawiam Olga P.
piątek, 18 kwietnia 2008
Chiny w szkole
U nas w szkole pojawiła się nowa dziewczynka, która pochodzi z Chin. Nazywa się Mindżu. Ma krótkie czarne włosy, skośne oczy i ciemną cerę. Jest w wieku dwunastu lat. Po Polsku potrafi powiedzieć tylko kilka słów. Posługuje się głównie gestami, a z nauczycielami biegle rozmawia po angielsku. Jest świetna z matematyki. Podobno w Chinach matematyka jest na znacznie wyższym poziomie i z tego co mówił tłumacz, wyprzedza nas o jakieś cztery lata. Sytuacja która zaistniała w szkole jest dowodem dla mnie i moich rówieśników, że warto uczyć się języków obcych, by móc swobodnie porozumiewać się z innymi ludźmi. Jestem przekonana że nie tylko Mindżu musi uczyć się języka polskiego. Szerszą informację z pobytu nowej koleżanki w szkole przekażę w przyszłym tygodniu, pozdrawiam Olga P.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz